środa, 24 lipca 2013

Letni ulubieniec...

Ponieważ nie mam za dużo czasu który mogłabym poświęcić na zdobycie naturalnej opalenizny, często sięgam po brązujące balsamy lub spraye. Dzisiaj o rossmanowskim samoopalaczu w sprayu SunOzon. Moja wersja jest do normalnej i ciemnej karnacji i muszę przyznać że jestem zachwycona tym produktem.


 Produkt ma według mnie dużo plusów:
+cena (ok 8zł za 150 ml produktu)
+kolor - daje bardzo delikatny efekt opalenizny taki delikatny brązik a nie pomarańcza
+łatwość aplikacji, wystarczy że rozpylimy kosmetyk na skórę z odległości 30 cm, ja dodatkowo rozcierałam go ręką żeby równomiernie nałożyć na cała skórę,
+ szybko się wchłania
+ nie pozostawia smug i zacieków
+nie śmierdzi tak jak inne kosmetyki tego typu, zapach jest raczej delikatny i wyczuwalny tylko parę godzin po nałożeniu
+ efekt opalenizny utrzymuje się dość długo
+ nie brudzi ubrania

Minusy:
-troszkę mała wydajność

 W mojej ocenie SunOzon to dobry produkt w niskiej cenie. Jest to moje pierwsze opakowanie i na pewno nie ostatnie.

9 komentarzy:

  1. Raz używałam samoopalacza i powiedziałam sobie że nigdy więcej nie sięgnę po żadne balsamy czy spraye brązujące i samoopalacze.Mam z tym przykre doświadczenia i do dziś boję się takiego czegoś używać :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie stosuję tego typu kosmetyków.Opalam się bardzo szybko nawet po kilku minutach na słońcu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej.
    Zapraszam do obserwowania naszej strony
    https://www.facebook.com/wystrojbloga

    Jeśli będziesz potrzebowała zmiany wystroju blog. Pisz śmiało.
    Chętnie się tym zajmiemy.

    ~Wystrój Bloga~

    OdpowiedzUsuń
  4. wciąż trwa u mnie Walentynkowy Konkurs - Serdecznie Zapraszam :)))
    mybeautyjoy.blogspot.co.uk/2014/02/walentynkowy-konkurs-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda na to, że muszę w taki zainwestować, bo jestem strasznym bledziuchem :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Tego samoopalacza akurat nie używałam, ale w tym roku zdaje się, że uniknę wspomagaczy, bo koszenie trawnika przy tych upałach, które mamy za oknem sprawi pewnie, że opalę się (lub spalę na raka) mimowolnie. Swoją drogą jeśli chodzi o opalanie się, to staram się unikać - nie za dużo, ale i nie za mało, a jak przypadkiem po lecie jestem bardziej blada, to wtedy drogeria internetowa, odpowiednie pudry, zmatowiacze, róż i cienie do powiek i coś tam zawsze się wymyśli, żeby jako tako nie odstawać od opalonych:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tęsknię za latem i warzywami, owocami lata, a teraz trzeba o siebie zadbać, najlepiej poprzez zdrową i zbilansowaną dietą w wersji online.

    OdpowiedzUsuń
  8. Słyszałam dużo dobrego o samoopalaczach z tej firmy chociaż jakoś mnie z nią nie po drodze. Ale może w końcu się zdecyduje :)

    OdpowiedzUsuń
  9. SunOzon w ogóle ma fajną serię tych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń